Cała w trawie
” Jesteś cała w trawie, zielone myśli tweSą jak poszum wiatru we włosach twych…” Jesień nadchodzi, o czym skutecznie przypomina pogoda za oknami.
” Jesteś cała w trawie, zielone myśli tweSą jak poszum wiatru we włosach twych…” Jesień nadchodzi, o czym skutecznie przypomina pogoda za oknami.
Po raz pierwszy nie wiem co napisać. Na zdjęciach widzicie bowiem stròj z czwartkowego wypadu urodzinowego (świętowalismy kolejny rok ‚dorosłości męża Leny), który w zamyśle tamtego dnia miał być stylizacyjnym połączeniem moich ulubionych wzorów letnich (kwiaty!) i trendòw jesiennych (wojskowe klimaty) a na dodatek w moim ulubionym stylu damsko-męskim (parka+szpilki i szyfony).
Jedno miejsce na ziemi, które bez zająknięcia wymieniłabym ja (i wszyscy moi bliscy) jako wymarzony dom? Londyn. Szerzej – Wielka Brytania.
Katowice to jedno z najbardziej ‚malowanych’ miast w Polsce. Ilość graffitti, murali i wszelkiej maści świetnych prac artystycznych, które wychodzą w przestrzeń miejską jest tu doprawdy imponująca Ostatnio na Fejsie furorę zrobił gigantyczny włącznik światła namalowany na ścianie bocznej 4-piętrowca, a naszym aworytem ostatnich miesięcy jest piękna wysadzana kryształami praca namalowana na pod wiaduktem przy ‚Rialcie’
„You know that thing, when you see someone cute and he smiles,and your heart kind of goes like warm butter sliding down hot toast?Well, that’s what it’s like when I see a store.
Najwygodniejszy i najpraktyczniejszy zestaw ubrań na trudny i zabiegany dzień? Biały t-shirt, trampki i jeansy. No i prawie wszystko gra, ale..nie byłabym sobą, gdyby zamiast jeansów nie pojawiły się skórzane spodnie.
Głupie lato. Jak się je chciało mieć pod strzechami, to nie chciało przyjść, a teraz, kiedy pokracznie jeszcze próbuje nam to przygrzać, to postraszyć burzą, właściwie już nikt na nie nie czeka.
Co ja będę Wam opowiadać – laba dobiega końca! Nie moja (ku trwodze), ale wszystkich uczniów i studentów niektórych też (tym kampania wrześniowa śni się już po nocach).
„Nie mam pięknych włosów, a białą bluzkę zaraz poplamię” – mówiła rozgoryczona Carrie uzmysławiając sobie, że nigdy nie będzie elegancką nowojorską trzydziestolatką.
Zdarzyło mi się wspominać, że nie jestem fanką mody biurowej. Że to do mnie nie pasuje, krępuje mi ruchy i umysł 😉 Ale radzić sobie jakoś trzeba.