Zrób 4 proste zmiany w pielęgnacji, a skóra przestanie się tak przetłuszczać i pocić latem. Te tricki działają!

Znasz to uczucie, gdy po nałożeniu kremu latem czujesz, jakby Twoja skóra miała się udusić? Od razu zaczyna się pocić pod kremem, albo przetłuszcza już po godzinie od nałożenia pielęgnacji. Wiele osób radzi sobie z tym przykrywając cerę makijażem (i dokładając w ciągu dnia kilka warstw pudru), ale to nie jest ani prosta, ani skuteczna metoda. Najłatwiej kontrolować błysk i pot jeszcze zanim się pojawią.


Dziś pokażę Wam, jak zmodyfikować pielęgnację latem, żeby ograniczyć błyszczenie i przetłuszczanie się skóry w gorące dni.



Dlaczego tak się świecę?


W upalny dzień ze skórą dzieje się kilka rzeczy, które mogą sprzyjać pojawianiu się nadmiernego połysku na twarzy. Ale nie tylko – skóra może się też odwadniać, przesuszać, zaczerwieniać. I to wszystko – niestety – może dziać się na raz.

Gdy temperatura rośnie, w skórze zwiększa się wydzielanie sebum. Jest to naturalna reakcja (ma zapobiec odparowywaniu wody z naskórka). Im bardziej tłusta jest Twoja skóra, tym mocniej przetłuszcza się, gdy jest duszno lub gorąco. Pot także jest naturalną reakcją na podwyższenie temperatury – ciało poci się, by się schłodzić.

Kiedy więc czujesz, że skóra dusi się pod kremem, prawdopodobnie jest jej za gorąco, albo ma na sobie warstwę, która utrudnia jej procesy termoregulacyjne. Dlatego ten krem, który był super jeszcze 2 miesiące temu, może się w upał kompletnie nie sprawdzać.

Potrzebna jest zmiana strategii pielęgnacji: wystarczą 4 proste kroki, żeby opanować nadmierny błysk.  Im bardziej cera się przetłuszcza, tym większą zauważysz różnicę.


1/ Więcej wody!


Chodzi o strategię, by to nawadnianie cery było wykonywane jak najlżejszymi kosmetykami. Im bliżej konsystencji wody, tym lepiej.

Zacznij od odstawienia wszystkich toników-emulsji, gęstych esencji i serum ze składnikami aktywnymi (szczególnie chodzi o te serum, które mają w sobie substancje tłuszczowe lub silikony). W upalne dni wystarczy nawilżający, wodnisty tonik, mgiełka lub esencja.

Toniki i esencje aplikujemy po umyciu buzi żelem/wodą. Nakładamy je dłońmi (mgiełki spryskujemy), po czym wklepujemy palcami osiadły na skórze płyn. Jeden, dwa lub kilka razy – w zależności od tego, jak bardzo skóra potrzebuje nawodnienia (po każdej warstwie odczekaj około minuty i sprawdź, czy skóra jeszcze woła: pić!).

Do nawilżania cery latem świetnie sprawdza się metoda 7 skin – przeczytaj co to takiego i jak ją stosować>

Jeśli Twoja skóra jest naprawdę mocno odwodniona i czujesz, że bez serum nie daje rady, wybierz żelowe serum – z kwasem hialuronowym, aloesem, niacynamidem albo propolisem. Lekkie i o prostym składzie.

Tu znajdziesz 4 moje ulubione serum z niacynamidem>


2/ Pielęgnacja z lodówki


Skoro wzrost temperatury powoduje zwiększenie wydzielania sebum i przyspiesza odparowywanie wody, warto podejść do pielęgnacji… na chłodno. Toniki, mgiełki, maseczki i akcesoria trzymać w lodówce. Potraktowanie buzi chłodnym tonikiem, czy serum nie tylko daje przyjemne uczucie chłodu, ale też poprawia wygląd skóry i daje organizmowi sygnał, że produkcja potu/sebum można jeszcze wstrzymać.

Oczywiście ten chłód działa tylko przez chwilę, dlatego warto zimną mgiełkę wpakować do torebki i używać jeszcze kilka razy w ciągu dnia. Dodatkowa porcja nawodnienia + delikatne ochłodzenie powierzchni skóry wpłynie na zmniejszenie problemu świecenia się skóry w ciągu dnia.

Więcej o tym, jakie kosmetyki warto trzymać w lodówce i czy warto kupić specjalną lodówkę kosmetyczną pisałam tu>


3/ Mniej warstw


Z pielęgnacją jest jak z ubieraniem się na cebulkę: latem lepiej zrzucić z siebie zbędne warstwy i pozostawić tylko to, co niezbędne (i przewiewne). Tłusta cera nie lubi mieć na sobie zbyt wiele. To dlatego często poci się już po nałożeniu serum i kremu. A po aplikacji filtrów (szczególnie, jeśli dbasz, by było go na skórze tak dużo, jak trzeba) czujesz się jak czajnik pełen gotującej się wody.

Są takie etapy, których pominąć się latem nie da (mycie, nawadnianie, ochrona przeciwsłoneczna), dlatego jestem zwolennikiem pomijania w upalne dni kremu nawilżającego i zastępowanie go kremem z filtrem. Są już takie kremy z SPF, które są leciutkie i nadają się nawet dla tłustej cery.

Tu najdziesz link do mojego top 5 lekkich filtrów na lato>


4/ Usuwaj nadmiar błysku już na etapie pielęgnacji


Jeśli po nałożeniu serum albo SPF widzisz, że na skórze pojawia się połysk nie przykrywaj go matującą bazą albo warstwą pudru. Najpierw… daj sobie chwilę. Odczekaj z kolejnym krokiem pielęgnacji 2-3 minuty. Pozwól kosmetykowi się wchłonąć (szczególnie filtry mogą potrzebować chwili, by wtopić się w skórę). A jeśli po tym czasie nadal widzisz połysk na skórze, weź czystą chusteczkę higieniczną i przyłóż ją do twarzy.

Delikatnie przykładaj do skóry w newralgicznych miejscach, by chusteczka pochłonęła tę tłustą warstewkę. Co ważne – przykładaj, nie wycieraj (aby nie przemieszczać produktów i nie psuć efektu ochrony przeciwsłonecznej).


I gotowe! Lekka i minimalistyczna pielęgnacja, która ułatwia życie skórze tłustej latem, a przy okazji jest też dobrą bazą przed wykonaniem letniego makijażu (o ile chcesz go nosić). Jeszcze tylko mgiełka nawilżająca i bibułki matujące do torebki, a naprawdę łatwiej przetrwać upalny dzień.


Dajcie znać, jakie są Wasze sposoby na okiełznanie sebum latem i jak utrzymujecie skórę w równowadze, gdy robi się naprawdę gorąco.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x