Too Faced Peach Perfect. Nowy ulubiony podkład!

Nowy podkład w brzoskwiniowej linii Too Faced całkowicie zawojował nasze serca i przewrócił do góry nogami listę 10 najlepszych podkładów ever (klik). Peach Perfect Foundation, choć stworzony dla cer mieszanych/tłustych, świetnie sprawuje się u nas obu (także na suchej cerze Mileny), daje przepiękne wykończenie, jest trwały, bardzo dobrze wygląda na żywo i na zdjęciach.


No i… pachnie brzoskwiniami!



Peach Perfect

podkład Too Faced, krycie: średnie, wykończenie: satynowe, 30 ml/149 zł, w Sephorach (tu) 

Testowałyśmy dwa kolory: Snow (jasny, neutralny) oraz Nude (średnio jasny, ciepły). Gama kolorystyczna jest szeroka i dobrze dopasowana dla Słowianek. Podkład zamknięty jest w tubce z aplikatorem-pompką. Higieniczna aplikacja to duży plus! Podobnie jak ładne, różowo-brzoskwiniowe opakowanie.


Aplikacja i krycie

Co tu dużo mówić: bajka! Peach Perfect ma idealnie wyważony stopień krycia. Średni, ale na tyle mocny, by ukryć większość niedoskonałości pozostawiając naturalnie wyglądającą buzię. Nie ma mowy o masce. Podkład jest dość rzadki, dobrze nakłada się gąbką i pędzlem, można go też budować dokładając kolejną warstwę w newralgiczne obszary twarzy.


Efekt i trwałość

Nie sugerujcie się opisem z opakowania: Peach Perfect wcale nie jest taki matowy, za jaki uchodzi. Po nałożeniu pozostawia piękny efekt lekko mokrej skóry. Świeżej, zdrowej, promiennej. Po przypudrowaniu staje się satynowy, a buzia zyskuje gładkość. I tak trwa przez wiele godzin. Peach Perfect jest naprawdę trwały, całodzienny. Nie ciastkuje się, nie wchodzi w załamania skóry, nie schodzi plamami. Przy tym znakomicie wygląda na zdjęciach.

Na twarzy Peach Perfect w odcieniu nude (po prawej)

Na cerze suchej nie błyszczy się prawie wcale, na mieszanej/tłustej po ok. 5 godzinach trzeba sięgnąć po bibułkę lub odrobinę pudru.



Dobra cena

Sprawdziłyśmy: to jeden z najtańszych podkładów w Sephorze (tylko marka własna perfumerii i Clinique oferują niższe ceny), więc jak za nieprzeciętną jakość i trwałość cena jest naprawdę niewygórowana. Pewnie dlatego tak trudno kupić go online (jasne odcienie są często wyprzedane). Polujcie więc na próbki stacjonarnie, a potem na produkt online (w promocji -20%), a zapłacicie 119 zł.


A skoro już jesteśmy przy brzoskwiniach, poczytajcie też o palecie cieni z tej serii (tu)

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki
Akceptuj Cookie.
x