Wielka Księga Rozświetlaczy. Tom III: Zima

Nie możemy czekać dłużej. Potrzebujemy kolejnego tomu Wielkiej Księgi Rozświetlaczy! Tym razem coś specjalnego na zimę – przegląd najlepszych rozświetlaczy płynnych i kremowych. Bo skoro tom Lato i tom Jesień zdążył zawładnąć Waszymi rozświetlonymi sercami, to pora na nowe.

Shine bright tonight, You and I. We’re beautiful like diamonds in the sky


Rozdział I :

Becca Moonstone

20 ml za 65 zł /do kupienia tutaj

Kultowy rozświetlacz australijskiej marki tym razem w formie płynnej. Lśni barwą szampana i równie dobrze sprawdza się w roli rozświetlacza na kościach policzkowych (można aplikować też na puder – nic się nie warzy), jak i bazy pod makijaż. Można go też mieszać z podkładem. Bardzo uniwersalny, trwały rozświetlacz.


Rozdział II :

Smashbox L.A. Lights

5 gr za 119 zł /do kupienia tutaj

Przepiękna barwa szampana i złota. Podobno inspirowana zachodem słońca w Los Angeles. Rozświetlacz mimo kremowej formuły świetnie się aplikuje zarówno na podkład, jak i na puder. Dyskretny, a jednak intensywny. Równie uniwersalny, jak Becca i o wygodnej formie aplikacji (można rozcierać produkt dołączoną gąbeczką).


Rozdział III :

Marc Jacobs Glow Stick

14 gr za 155 zł /do kupienia tutaj

Jeden z niewielu tak jasnych rozświetlaczy, który nie wybiela, a pięknie rozświetla. Jest bardzo mocny, bardzo duży – może być z powodzeniem stosowany też do ciała (stąd tak szeroki sztyft). Ma tylko jedną wadę – nie można go używać wprost ze sztyftu na przypudrowaną skórę – trzeba aplikować palcem.


Rozdział IV :

Sin Skin Must Have

15 ml za 75 zł /do kupienia tutaj

delikatnie rozjaśniający, świetlisty efekt – ten rozświetlacz najlepiej sprawdza się dodany do podkładu. Solo nie jest naszym faworytem, natomiast w formie dodatkowego rozświetlenia fluidu spisuje się super. Jest różowy, chłodny, dlatego odświeża cerę podobnie jak Meteoryty.


Rozdział V :

Cover FX Glitter Drops

15 ml za 160 zł /do kupienia tutaj

Na zdjęciu miniatury produktów.

To jest miłość! Przepiękny, intensywny perłowo-różowo-złoty odcień z milionami maleńkich drobinek brokatu, które cudownie lśnią na policzkach. Aplikowany palcem na dowolnym etapie makijażu (także na puder) niczego nie przesuwa, nie rozwarstwia. Jest też niesamowicie trwały. Trudno go zdobyć w PL, ale od czego jest… Cult Beauty 😉


Rozdział VI :

NARS Illuminator Orgasm

30 ml za 149 zł /do kupienia tutaj

Teoretycznie to róż rozświetlający, ale w praktyce najpiękniej wygląda nałożony palcem lub gąbeczką na wykończony już makijaż. Oczywiście na szczytach kości policzkowych. Daje blask i ma sporo drobinek, ale przede wszystkim pozostawia efekt mokrej skóry. Żel po chwili zastyga i jest bardzo, bardzo trwały. Ciekawy, choć niestandardowy produkt w zestawieniu.


Rozdział VII :

Makeup Revolution Liquid Highlighter Luminous Gold

18 ml za 23,98 zł /do kupienia tutaj

Za chwilę powiemy o kolejnym rozświetlaczu z tej serii, który jest nieco bardziej kontrowersyjny, ale póki co zapraszamy na opowieść o cudownym dzieku półki drogeryjnej. Rozświetlaczu tak intensywnym, jak Cover FX (na którym jest wzorowany) i o kolorze tak pięknym jak Becca. Odcień Luminous Gold lśni zlotem i szampanem – posiada zarówno minidrobinki odbijające światło, jak i większe brokatowe. Wada? Trwałość. Niestety ta ustępuje droższym rywalom.


Rozdział VIII :

Makeup Revolution Liquid Highlighter
Unicorn Elixir

18 ml za 23,98 zł /do kupienia tutaj

Między nami jest związek love/hate. Z jednej strony kolor jest unikalny i bardzo modny, ale trzeba być ostrożnym z formułą. Zawarte są w niej brokatowe drobiny i najlepiej nanieść kilka kropli z pipety na dłoń, a potem aplikować gąbeczką. Inaczej może się zważyć, zwłaszcza na produktach pudrowych. Jeśli ktoś boi się błękito-fioletu na buzi, to polecamy nałożyć na nabalsamowane ciało. Jest pięknie!


Rozdział IX :

Benefit Dandelion Shy Beam

10 ml za 129zł /do kupienia tutaj

Bardzo kremowy rozświetlacz perfekcyjnie stapiający się z podkładem lub skórą. Delikatne, różowo-brzoskwiniowe rozświetlenie spodoba się fankom subtelnego makijażu i bardzo naturalnego glow. Świetnie miesza się z podkładami i bazami, którym dodaje blasku.


Rozdział X :

Nudestix Nudies Illumi-Naughty

8 g za ok. 110zł /do kupienia tutaj

Bardzo zbity, kremowy produkt w sticku nadaje się… do całej twarzy. Możemy nałożyć go na gołą skórę (policzki, łuk kupidyna, łuk brwiowy), na powieki i na usta. W tubce znajduje się także pędzelek o mięciutkim włosiu, które pomaga nam w aplikacji. Sam błysk jest super naturalny, a skóra wygląda jakby była lekko mokra. Coś dla lubiących efekt dewy bo rozświetlacz daje bezbarwne lśnienie.


Rozdział XI :

Benefit Watt’s Up!

9,4 g za 159zł /do kupienia tutaj

 

W fioletowym opakowaniu znajdziecie kremowy rozświetlacz o barwie złoto-szampańskiej oraz gąbeczkę do jego rozcierania. Równie dobrze możecie go zaaplikować palcami. Jego moc jest widoczna, a dodatkowo podbity jakimkolwiek pudrowym rozświetlaczem robi czarujące wrażenie.


Rozdział XII :

Douglas Yellow Cameleon

3 g za 69 zł /do kupienia w Douglas

Prawdziwa bomba! Mocno błyszczy, naniesiony na skórę zamienia się w puder i utrzymuje się przez wiele godzin. Przepięknie wygląda na powiece, zarówno solo, jak i na ciemnej bazie. Możecie go nosić także na szminkach, dodając im efektu holo i oczywiście na policzkach. Intensywny, wielowymiarowy blask.


Rozdział XIII :

Benefit Girl Meets Pearl

12 ml za 155zł /do kupienia tutaj

Kremowy, ale dość rzadki rozświetlacz ma kolor perłowo-różowy i daje całkiem widoczny blask. Nadal jest to przedział tych subtelnych, bardziej dziennych, ale jest to twarzowy błysk. Śmiało możemy zmieszać go z ulubionym podkładem, a nawet nałożyć jako bazę jeśli lubimy efekt nawilżonej, rozświetlonej skóry.


Rozdział XIV :

HEAN Illuminator Glow Effect

20 ml za 19,90 zł /do kupienia tutaj

Marka Hean (nasza polska marka roku 2017!) wprowadziła produkt, który nazwała rozświetlaczem do podkładów. W zamierzeniu produkt mamy mieszać z fluidem dla uzyskania bardziej rozświetlającego wykończenia. I to się oczywiście udaje, ale Glow Effect potrafi znacznie więcej! Po aplikacji na kości policzkowe (także na cały makijaż, w tym puder) daje piękne delikatne rozświetlenie o barwie niemal identycznej jak Becca Moonstone. To dobry produkt dla początkujących, albo dojrzałych pań. I ta cena!



A jakie są Twoje ulubione rozświetlacze kremowe?



Przeczytaj poprzednie tomy Wielkiej Księgi:

(kilikniej w zdjęcie wybranej okładki)

  • dla mnie must have to: Illuminator Iconic London albo Cover FX 🙂

  • Kilka podpatrzylam i np. MUR czy Cover FX bardzo mnie zaciekawily <3

  • Anna

    A ja się z Narsem nie polubiłam. Na początku wygląda ładnie, mokro, a w połowie dnia robi się jakiś taki zużyty i skorupkowy jak zeschnięty żel 🙂

  • Smashbox magic Wand i Burberry z kolekcji limitowanej świątecznej z 2016 roku 😏

  • Nigdy nie używałam płynnych rozświetlaczy i nie jestem pewna czy taka forma przypadłaby mi do gustu 😉

  • Ja chcę krople FX! Mam na liście i kiedyś będą moje 🙂
    No i nie pogardziłabym też Benefit Dandelion Shy Beam! Same cudeńka w tej Waszej księdze :*

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki
Akceptuj Cookie.
x