Jesień w kapeluszu
Lubię jesień. Tak samo jak wiosnę. Idealna pogoda to taka, która serwuje słoneczko, a jednocześnie nie pozwala zejść z padołu z nadmiaru gorąca.
Lubię jesień. Tak samo jak wiosnę. Idealna pogoda to taka, która serwuje słoneczko, a jednocześnie nie pozwala zejść z padołu z nadmiaru gorąca.
To zupełnie niepoważny wpis. Niech będzie taki skoro mamy właśnie ostatni weekend wakacji. Co prawda my swoje zaczynamy od poniedziałku, ale co tam!
Lona zapowiadała, że będzie to wyjątkowo sielski wpis w klimacie „domku na prerii”. I być może jest sielsko, ale z zupełnie innego powodu.
Tak, od dzisiaj szukam burkini. A także tego dziwnego trójkąta na gumkach montowanego do biustonosza, aby mój dekolt już nigdy nie sięgał niżej, niż na dwa palce poniżej szyi.
Wiecie, że księżniczka Indian, Pocahontas, istniała naprawdę? Tak, tak! To nie wymysł disnejowskich rysowników! Co prada historia przebiegała nieco inaczej niż w kreskówce, ale jedno jest pewne –
No i voila! Tak się robi sprzedaż. Wiecie, dlaczego gwiazdy na okładkach magazynów są tak wyretuszowane, że trudno je rozpoznać? Nadgorliwi graficy –
Najchętniej pisałabym o tym, że czarna, skórzana spódnica i biała koszula jest super. Ale nie potrafię się skupić. Cały czas zerkam w ekran telewizora.
Nie śmiałabym porównywać się z Carrie Bradshaw. Ale dzięki tej spódnicy i pewnemu popołudniu w Fashion House Outlet Centre Sosnowiec czułam się jak felietonistka z Wielkiego Jabłka.
Szminka w ulubionym kolorze i koronkowa bielizna. Tajna broń kobieca? Pewnie! Nawet jeśli zakładamy jeansy, bawełniany top i wygodne trampki, ale pod spodem mamy cudowny, koronkowy komplet czujemy się jak milion dolarów.
Kto z Was nie mieszka w Katowicach i okolicach? Kto był kilka dobrych lat temu i dworzec kojarzy mu się z a) miejscem grozy, b) zapyziałą i niezbyt przyjemnie pachnącą dziuplą, gdzie tanio kupisz banana, c) wiecznie brudnym miejsce noclegowym bardzo podejrzanych typów?