Lubisz The Ordinary? Pokochasz też kosmetyki Timeless!

Mamy słabość do kosmetyków w prostych opakowaniach, za to z bogatym wnętrzem. Do formuł bez sztucznego zapachu, za to z wysokim procentem substancji aktywnych. Do lekkich konsystencji i dobrych cen. Dlatego tak lubimy The Ordinary i wiemy, że tą sympatią wiele z Was zaraziłyśmy. Marka Timeless robi kosmetyki bardzo podobnie. Ale jednak formuły są nieco bardziej skomplikowane. Działają bardziej kompleksowo. W pielęgnacji Timeless nie trzeba mieszać 3 serum, żeby mieć odpowiednio zbilansowany koktajl. I każdy kosmetyk ma działanie nawilżająco-przeciwzmarszczkowe.


Do tego ceny są naprawdę niezłe, od 39 do 109 złotych.



Zaczęło się od witaminy C


Dawno, dawno temu, zanim The Ordinary wyprodukowało serum z 15% witaminą C 3-0 (Ethyl Ascorbic Acid, stabilna pochodna kwasu askorbinowego), szukałam dobrej i mocnej formuły serum z witaminą C. Takiego, które nie byłoby zbyt drogie, ale wciąż dobre.

Tak trafiłam na markę Timeless i ich kultowe serum z 20% kwasu askorbinowego, witaminą E i kwasem ferulowym. Kultowe nie tylko dlatego, że jest tańszym odpowiednikiem serum SkinCeuticals C Ferulic, które kosztuje 600 zł. Marka Timeless bardzo dba o świeżość kosmetyku (nie przetrzymuje go na półkach, nie produkuje zbyt dużych ilości, zawsze na opakowaniu umieszcza datę produkcji – wszystko po to, by witamina C była maksymalnie świeża i skuteczna) i to jest imponująca dbałość o klienta. Przyznaję, robili na mnie wrażenie 😉

Szklana butelka z pipetą, mieszcząca 30 ml produktu, kosztuje 109 złotych. 

Od mojego pierwszego zamówienia minęły dwa lata, w tym czasie zużyłam dwa opakowania (oczywiście w tym czasie testowałam też inne serum z wit. C, m.in. równie kultowe Drunk Elephant C-Firma). I nie mam wątpliwości – serum Timeless jest jednym z najlepszych na rynku. A w przedziale cenowym ok. 100 zł nie ma sobie równych.

I choć się nieco lepi po aplikacji i ma ten charakterystyczny zapach przypominający skórę po opalaniu (to jest cecha skoncentrowanych serum z kwasem askorbinowym, ten typ tak ma, trzeba przywyknąć), to rewelacyjnie dba o nawilżenie, równy koloryt i rozjaśnienie przebarwień. Nie rusza tylko tych wieloletnich, posłonecznych. Z pozostałymi radził sobie w 1-2 miesiące.

A ponieważ witamina C działa też przeciwzmarszczkowo i jest dodatkową ochroną przed słońcem, warto ją stosować szczególnie od wiosny do jesieni.

Przeczytaj też: Jak działają serum z witaminą C i jej pochodnymi >


Jedno serum dla każdej skóry


Trudno jest naleźć i polecać kosmetyk, który będzie dobry dla każdej skóry. Wiadomo – różne rodzaje cery i jej problemy skutkują różnymi oczekiwaniami co do działania i konsystencji kosmetyków.

Przeczytaj też: 3 proste testy, by sprawdzić, jaki naprawdę masz rodzaj cery >

Z całej oferty The Ordinary, takim superuniwersalnym serum jest peptydowe Buffet, natomiast w ofercie Timeless znalazłam kosmetyk, który działa jeszcze bardziej wielotorowo: Hyaluronic Acid + Vitamin C Serum (89 zł za 30 ml). Nie tylko nawilża (dzięki kwasowi hialuronowemu i glicerynie), ale też łagodzi (aloes), delikatnie rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt skóry (pochodna witaminy C), a także działa przeciwzmarszczkowo (dzięki dodatkowi peptydu Matrixyl 3000, który wspomaga syntezę kolagenu w skórze i regeneruje komórki).

Serum ma postać bardzo lekkiego żelu, idealnie nadaje się do użycia jako pierwsze serum po toniku. Możesz na nie nakładać kolejne, cięższe serum, olejek lub od razu krem do twarzy. Nie klei się, nie zmienia konsystencji kolejnych produktów, bardzo szybko się wchłania. Nadaje się na dzień i na noc, nie wpływa na aplikację podkładu.


Tonik i esencja w jednym


Jeśli już jesteśmy przy kosmetykach, które są dla każdego i działają na wielu płaszczyznach, nie mogę nie wspomnieć o świetnych mgiełkach Timeless.

Niepozorne kosmetyki, które wyglądają jak toniki w spray’u, są w rzeczywistości rodzajem esencji (lub hybrydą toniku i serum). Milena używa wariantu różowego (z esktraktem różanym), ja pomarańczowego (z witaminą C), jest jeszcze dostępna wersja niebieska (z ogórkiem) i fioletowa (lawendowa). Mgiełki kosztują 69 zł/120 ml, a wersja z witaminą C 79 zł.

Wersja pomarańczowa Timeless HA-C Spray ma najbogatszy skład, bo poza ekstraktem z aloesu, kwasem hialuronowym, przeciwzmarszczkowym peptydem Matrixyl 3000 oraz łagodzącą wit. B5, jest tu jeszcze ekstrakt z cytrusów i witamina C. Ta mgiełka zastępuje tonik, ale może też stanowić lekkie serum (dobre rozwiązanie na lato, gdy nie lubimy zbyt wielu warstw kosmetyków).


Dla skóry wrażliwej lub podrażnionej


Moje ulubione serum w gamie! Wspominałam o nim już we wczorajszym wpisie o tym, jak sobie radzić z podrażnieniami skóry, ale ten kosmetyk jest taki dobry, że zasługuje na własny rozdział. Timeless B5 Hydration Serum ratowało mi twarz za każdym razem, gdy stosowałam maseczkę NIOD Flavanone Mud. Było też przyjacielem na co dzień, bo znakomicie nawilża – najmocniej z całej gamy serum tej marki. Kwas hialuronowy i witamina B5 świetnie działają razem, a formuła jest tak skonstruowana, że sprzyja nawet bardzo podrażnionej, uwrażliwionej cerze.

To jest serum, które zdecydowanie zabiorę ze sobą na urlop (w razie poparzeń słonecznych) i przyda mi się szczególnie latem. Jest tak ultrałagodne i jednocześnie szybko poprawia komfort przesuszonej, podrażnionej, zmęczonej skóry. Ma konsystencję dość gęstego żelu, ale szybko się wchłania. Oczywiście nie ma żadnego zapachu.


Serum nawilżające w dobrej cenie


Proste, niedrogie, a działa. Nawilżające serum Hyaluronic Acid 100% zawiera czysty kwas hialuronowy (w stężeniu 1%) i kosztuje 39 zł/30 ml (jest też dostępna butelka 60 ml za 60 zł).

Dobre dla każdej cery, nawet wrażliwej (bo nie ma zapachu, zagęszczaczy, ekstraktów, które mogą podrażnić skórę). Można je stosować samodzielnie, ale przyda się też do robienia koktajli (super się sprawdza do rozcieńczania olejków). I rozcieńczania np. serum z dużym stężeniem witaminy C, jeśli podrażnia Wam skórę.


Kremy pod oczy


A w zasadzie powinnam napisać kremy-żele, bo są leciutkie jak chmurka i lekko chłodzą po aplikacji.

Wersja niebieska (89 zł) to krem nawilżająco-przeciwzmarszczkowy, a fioletowa (96 zł) zawiera nieco inny zestaw peptydów, w tym kompleks Eyeliss, który zmniejsza opuchnięcia. Moim zdaniem zdecydowanie lepiej postawić na fioletową, bo jest nieco bardziej treściwa, a przy tym pozostaje lekka i odświeżająca. Te kremy spiszą się u osób, które nie mają bardzo suchej skóry, za to borykają się z odwodnieniem, pierwszymi zmarszczkami i opuchlizną. Ach i najważniejsze! Zupełnie nie podrażniają oczu, nawet tak wrażliwych, jak moje.


To, co łączy wszystkie kosmetyki Timeless, to usunięcie ze składów wszystkich zbędnych substancji, które mogą podrażniać skórę. A pozostawienie jak największej ilości składników aktywnie nawilżających, przeciwzmarszczkowych i łagodzących.


Wpis powstał przy współpracy ze sklepem internetowym Cosibella.pl, który jest oficjalnym dystrybutorem Timeless w Polsce.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x